Makaron ryżowy z łososiem i pietruszką

Przepis, który Wam przedstawiam jest jak zwykle niesamowicie łatwy i szybki w przygotowaniu. Danie nada się zarówno do lunchboxa do pracy jak i na wystawny obiad lub kolację. 😉 Gdy przygotowuję posiłek zakładam, że nie ma on zawierać białek mleka krowiego i laktozy, bo nie czuję się najlepiej po tego typu produktach. To danie przez przypadek stało się też bezglutenowym, więc mam nadzieję, że dzięki temu przepis przypadnie do gustu szerszej publiczności. 😉 Składniki (1 porcja): 120g suchego makaronu ryżowego wstążki 100g łososia wędzonego na zimno 1 pęczek natki pietruszki 1/2 średniej czerwonej cebuli 1 limonka 1,5 łyżki oleju rzepakowego […]

Moje ukochane śniadanie

Nie wiem czy o śniadaniu można mówić, że jest ukochane, ale to śniadanie, o którym chce napisać na pewno jest level wyżej niż ulubione, więc niech zostanie, że jest ukochane. 😉 Po fotografii szybko można się zorientować o czym będę dziś pisać, ale wyobraźcie sobie, że ja takie właśnie śniadanie jem od listopada 2018 i to prawie codziennie. 😉 Jak to możliwe?

Jak zamierzam przetrwać święta

Od jakiegoś czasu zastanawiałam się co zrobić ze świętami, tzn. jak je przetrwać, w końcu dieta, a tu przed nami 3 dni dostatku… No i mam dylemat, ale z drugiej strony przecież w końcu święta są tylko raz w roku. 😉 Jestem w tej komfortowej sytuacji, że nie muszę przygotowywać nic na święta, zawsze zajmuje się tym moja mama, więc tylko zjeżdżam do domu i biesiaduję. 😉 Pewnie gdyby nie to, że jeszcze dziś pracuję, to piekłabym ciasta lub lepiłabym pierogi. 🙂 Gdybym miała okazję przygotowywać coś na święta pewnie starałabym się odchudzić lub “uzdrowić” potrawy 😉 a tak, muszę […]

Cheaty ostatnich 2 tygodni #1

Cheaty – czyli “oszukane posiłki” – w przeciągu ostatnich dwóch tygodni było ich u mnie całkiem sporo… Może jak będę musiała się z nich spowiadać przed sobą to będzie jakoś trudniej sięgać mi po kolejne zła, niestety dowiem się tego dopiero za jakiś czas. 😉 Takie podsumowanie daje możliwość dostrzeżenia błędów i nie mówię tylko o diecie, dotyczy to wszystkich obszarów życia. Robię podsumowania sukcesów, warto przyjrzeć się także porażkom, nie roztrząsać się nad nimi, nie rozpaczać, ale przeanalizować, wyciągnąć wnioski i nie popełniać tych samych błędów (inne można 😉 ).

Moje odchudzanie #3

Szczerze mówiąc nie wiem trochę jak zacząć ten post, być może dlatego, że jeszcze nie wiem co napisać. 😉 A więc po co piszę jak nie mam o czym? Posty “moje odchudzanie” są dla mnie podsumowaniem dwóch minionych tygodni, dają mi możliwość zastanowienia się nad tym co robiłam, czy robiłam coś dobrze i warto to kontynuować, czy może coś poszło nie tak i dobrze by było coś zmienić. Myślę, że to całkiem dobry temat na post. 😉

Jak nie napisać pracy magisterskiej w 3 lata

Mogłoby się wydawać, że NIEnapisanie pracy magisterskiej w trzy lata to pikuś. W końcu wystarczy jej nie pisać, nie myśleć o niej i ogólnie olać sprawę. No tak, to by było bardzo proste, dla mnie za proste. 😉 Ten temat wywołuje we mnie tyle emocji, że nawet jak zaczynam pisać ten post – to mi się odechciewa pisać cokolwiek i muszę wmawiać sobie, że jestem jak kwiat lotosu na jeziorze za każdym razem gdy o tym wszystkim myślę. 😉