Jak zamierzam przetrwać święta

Od jakiegoś czasu zastanawiałam się co zrobić ze świętami, tzn. jak je przetrwać, w końcu dieta, a tu przed nami 3 dni dostatku… No i mam dylemat, ale z drugiej strony przecież w końcu święta są tylko raz w roku. 😉

Jestem w tej komfortowej sytuacji, że nie muszę przygotowywać nic na święta, zawsze zajmuje się tym moja mama, więc tylko zjeżdżam do domu i biesiaduję. 😉 Pewnie gdyby nie to, że jeszcze dziś pracuję, to piekłabym ciasta lub lepiłabym pierogi. 🙂 Gdybym miała okazję przygotowywać coś na święta pewnie starałabym się odchudzić lub “uzdrowić” potrawy 😉 a tak, muszę się przystosować. 😉 Oczywiście nie narzekam, wręcz bardzo się cieszę. 😀 Tylko muszę przetrwać. 😉

A więc nie zamierzam sobie nic odmawiać. 🙂 Spróbuję i ciast i sałatek i pierogów i ryb pod wszelkimi postaciami. 😀 Tylko nie będę przesadzać z ilością. 😉 W końcu można zawsze zjeść mniejszy kawałek ciasta, lub zjeść go po posiłku tak żeby poziom cukru nie skoczył za bardzo. Pierwszy posiłek, jak zwykle będę jeść koło 11.00, a ostatni koło 21.00, no i nie będę jeść bez przerwy, tylko co 3h, jak na codzień. 🙂 Święta Bożego Narodzenia to święta z ogromną ilością potraw rybnych bogatych w białka i tłuszcze, wiec idealnych dla osób z insulinoopornością, bo nie podnoszą poziomu cukru. 🙂 To święta właśnie dla nas. 😀

U mnie w domu niestety jest tradycja kupowania słodkich napojów gazowanych, tych akurat zamierzam unikać jak ognia. Na szczęście już nie mam ciągot do takich rzeczy. Gorzej ze słodyczami, które dostanę w paczce… no, ale może jakoś uda mi się powstrzymać. 😉

W święta na pewno nie zamierzam ćwiczyć (ostatnio na codzień nawet mam z tym problem, więc nie zamierzam przeżywać, że obiecałam sobie ćwiczyc w święta i nic z teho nie wyszło). Za to chciałabym się wybrać na jeden lub dwa dlugie spacery, a jeśli nie uda mi się na nie namowić rodziców, to pobawię się z psem na świeżym powietrzu. 🙂

No i to by było na tyle, zadnych rewelacji i niesamowitych patentów. Jeśli przyjdzie mi coś do głowy to na pewno tu dopiszę. 😉 A tymczasem życzę Wam wesołych, spokojnych i radosnych świąt, pełnych rodzinnego ciepła, udanych prezentów i jak najmniej skoków glukozy we krwi i w święta i na codzień. 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *