Jeszcze jeden sposób na to jak przestać jeść słodycze – u mnie działa

Przypomniał mi się jeszcze jeden sposób na to jak ograniczyć zachcianki na słodycze. U mnie się sprawdza, chociaż nie wiem czy można go nazwać normalnym, na pewno jest trochę nietypowy. 😉 Nie wiem czy sprawdzi się u każdego, ale na pewno mogą go spróbować zastosować nie tylko osoby z insulinoopornością, ale również osoby zdrowe próbujące ograniczyć słodycze.

Czasem można ograniczać słodycze, przez kilka dni, trzymać się w postanowieniu, być wytrwałym i nagle bum, widzicie kogoś kto je lody/czekoladę/ciastko i w tej samej chwili Wasz mózg zaczyna krzyczeć “chcę! chcę! chcę!”. Znacie to? Może kilka razy uda się nie ulec zachciance, ale w końcu pękniecie… 🙁 Nie dziwne, że mózg woła, że chce i dopóki nie dostanie tego o co prosi to nie przestanie wołać. Można próbować zastępować słodycze fit słodyczami i to jest bardzo dobry pomysł, przy czym musimy być przygotowani na tego typu sytuacje, mieć ze sobą zdrowe słodycze lub biec szybko do sklepu po zdrową przekąskę.

Teraz ciekawostka: wiecie, że sama zachcianka i myślenie o słodyczach może wywołać podniesienie poziomu insuliny? Dla osób z insulinoopornością to nie jest dobra wiadomość, tym bardziej, że ciężko jest panować nad tym co sobie wyobrażamy. Często myśli mamy mimo woli, więc nie wygląda to dobrze. Wymyśliłam sposób, który bardzo mi pomógł, na pewno ograniczył spożywanie słodyczy pod wpływem impulsu.

Sposób jest zaskakująco banalny, aczkolwiek wymaga czasu aby go wdrożyć i odrobiny cierpliwości. Ten sposób to: “o fujka”. 😛 Za każdym razem gdy widzę kogoś kto je słodycze, widzę słodycze w sklepie, ktoś mnie częstuje słodyczami, to myślę sobie “o fujka” i możecie wierzyć, albo nie ale to działa. 😛 Musiało minąć trochę czasu zanim ten nawyk wszedł mi w krew, ale teraz moją pierwszą myślą na widok słodyczy jest “o fujka”. Słodycze jem tylko wtedy gdy sama z siebie miałam na nie ochotę, aczkolwiek zazwyczaj jem je do posiłku, a nie jako przekąskę między posiłkami.

No to tyle, 🙂 mam nadzieję, że niektórym ten sposób pomoże, a innych chociaż może rozbawi. Miłego dnia. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *