Jak się pozbyć cellulitu cz. 2

Czas na drugą część posta o cellulicie. 🙂 Ostatnio pisałam o balsamach, olejkach i peelingu kawowym, dziś mam trzy rady, które pewnie wielu z Was są znane, ale to miał być post o tym co stosuję aby zniwelować cellulit, a nie o tym co wiecie, a czego nie wiecie. 😉 😛

Na początek moje ulubione czyli masaże i rolowanie. Masaże to cudowna sprawa, świetnie poprawiają przepływ limfy, poprawiają krążenie i jeszcze niesamowicie relaksują, ale mają jedną wadę (lub zaletę, zależy jak na to patrzeć 😉 ) – ktoś musi je nam wykonać, no i te profesjonalne trochę kosztują, przy czym mimo wszystko WARTO. Ja mam nadzieję, że uda mi się chodzić na masażyk chociaż raz na 2 tygodnie, w końcu trzeba robić coś dla siebie. 😉

Rolowanie to coś bardzo podobnego do masażu, przy czym można je bez problemu zrobić w zaciszu domowym, potrzebujemy tylko roller i chwilę czasu. Roller mam taki malutki, do rąsi, różowy z masującymi wypustkami. 😉 Mój jest plastikowy, ale są też drewniane. Swój kupiłam w pobliskim markecie, więc nie ma problemu z dostępnością tego typu rzeczy. Są jeszcze duże rollery, które widziałyście pewnie na siłowni – takie duże wałki, często dość twarde, gładkie lub z wypustkami – też są super, ale roluję się nimi zazwyczaj po ćwiczeniach, właśnie na siłowni, żeby zniwelować napięcie mięśni. Kiedy się rolować? Kiedy tylko macie czas, czyli np. podczas oglądania serialu. 😀

No i trzeci sposób – aktywność fizyczna. U mnie to jest joga, czasem ćwiczenia wzmacniające, rozciągające i ostatnio bieganie. Nie jestem osobą, która dużo ćwiczy, kiedyś w ogóle nie lubiłam ćwiczyć, ale na szczęście odkryłam jogę. na prawdę polecam tym, którzy mają awersję to skoków, milionów powtórzeń w rytm muzyki, steperów itd. Joga poprawiła postawę mojego ciała, bo wzmocniła odpowiednie mięśnie, widzę znaczną poprawę metabolizmu, no i oczywiście wysmuklenie ciała. Aktywność fizyczna poprawia krążenie (tak jak dwa poprzednie sposoby), dzięki temu skóra jest bardziej odżywiona i sprężysta. Jaka aktywność fizyczna jest najlepsza? – taka, którą lubisz i którą wykonujesz regularnie, po prostu. 😉

Słyszałam jeszcze o “szczotkowaniu”, czyli wykonywaniu masażu specjalną szczotką, nigdy nie stosowałam. Szczotkowanie można stosować zamiennie z rolowaniem, efekt będzie podobny. 🙂 I to by było na tyle. Jeśli macie jakieś sprawdzone sposoby na walkę z cellulitem, to śmiało piszcie w komentarzach pod postem, chętnie poczytam. 🙂 Przy czym najważniejsze to siebie akceptować, ja “walczę” nie do końca z cellulitem, bardziej zależy mi na lepszym krążeniu i zdrowszej skórze, a wszystkie sposoby, które wymieniłam właśnie temu służą, redukcja skorki pomarańczowej jest tylko pozytywnym efektem ubocznym. 😉

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *