Insulinooporność – cicha epidemia

O insulinooporności mówi się coraz więcej, ale niestety ciągle za mało. Wielu ludzi nie zdaje sobie sprawy z istnienia takiego zaburzenia, bardzo często nawet wtedy gdy sami stali się jego ofiarami. Jakiś czas po tym jak stwierdzono u mnie insulinooporność, poszłam do lekarza pierwszego kontaktu po skierowanie na badania kontrolne (zalecenie od endokrynologa), usłyszałam, że nie ma co kontrolować, jak insulinooporność jest to jest, trzeba czekać. Wiecie na co się czeka gdy ignoruje się insulinooporność? Na cukrzycę typu 2. 🙁 Niestety, bardzo często cukrzyca wiąże się z koniecznością przyjmowania leków do końca życia, a insulinooporność da się cofnąć i w ten sposób uchronić się przed cukrzycą.

Insulinooporność rozwija się po cichu. Na początku można w ogóle nie zauważyć, że coś jest nie tak. Zmęczenie, brak energii, problemy z koncentracją, senność po posiłku, zwiększona chęć na słodycze, rozdrażnienie, problemy ze wstaniem z łóżka i problemy z zaśnięciem, kilogramy, które biorą się znikąd i mimo różnych diet nie można się ich pozbyć. Nic nas nie boli, więc nie podejrzewamy, że zaczyna dziać się coś niepokojącego. Na pierwszy rzut oka są to objawy bardzo niepozorne, na które nie zwracamy uwagi, bo kojarzymy je z przemęczeniem, cięższym okresem w życiu lub uznajemy, że po prostu tacy jesteśmy i nic z tym nie da się zrobić. Często też objawy te kojarzone są z depresją i faktycznie u osób chorujących na depresję zauważa się wyższe poziomy insuliny we krwi i częstszą zachorowalność na cukrzycę typu 2 niż w przypadku osób, które nie zmagają się z depresją.

Wszystkie objawy, które wymieniłam mogą świadczyć o depresji, ale mogą być też sygnałem o rozwijaniu się zaburzeń gospodarki cukrowej w organizmie. Zbagatelizowanie tych objawów może doprowadzić do cukrzycy typu 2. Średnio cukrzyca rozwija się około 10 lat przed tym zanim zostanie stwierdzona i zawsze etapem ją poprzedzającym jest insulinooporność (wyjątkiem są mechaniczne uszkodzenia trzustki lub jej silne przeciążenia). Insulinooporność można cofnąć za pomocą diety, aktywności fizycznej i redukcji stresu, nawet niewielka zmiana w stylu życia może znacznie poprawić jego jakość w przypadku osób opornych na insulinę. Dopiero w zaawansowanych przypadkach potrzebne jest leczenie farmakologiczne. Dlatego warto regularnie poddawać się badaniom, aby móc zadziałać odpowiednio wcześnie.

Badaniem, które pokaże nam czy mamy problem z insulinoopornością jest zbadanie glukozy i insuliny na czczo. Można je wykonać bez skierowania od lekarza, nie jest to badanie drogie (glukoza plus insulina na czczo to koszt około 50 zł), polega na pobraniu krwi i oznaczeniu w niej stężenia glukozy i insuliny w labolatorium. Niestety w podstawowym pakiecie badań, na które kierują nas lekarze jest tylko glukoza, o insulinie musimy pamiętać sami i nie jestem pewna, ale wydaje mi się, że jest to badanie płatne, nawet jeśli mamy na nie skierowanie. Mogłoby się wydawać, że skoro insulina nie jest w pakiecie podstawowych badań, to nie jest badaniem ważnym. O insulinooporności głośno zrobiło się stosunkowo niedawno, wiemy, ze nieleczona może doprowadzić do cukrzycy. Podwyższona insulina świadczy o nieprawidłowej pracy trzustki, stan ten często jest odwracalny, podwyższona glukoza bardzo często świadczy o cukrzycy typu 2 i bardzo często wiąże się z przyjmowaniem leków do końca życia. Więc sami odpowiedzcie sobie na pytanie czy warto badać insulinę.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *