Co wybrać – liczenie kalorii czy jakość posiłku?

Co wybrać? Liczenie kalorii czy jakość posiłku? Oczywiście można wybrać obie opcje, liczyć kalorie w posiłkach, które mają wysoką wartość odżywczą. Przy czym często zatracamy się w liczeniu kalorii i przestajemy myśleć o tym co jemy, bo przecież najważniejsze żeby miało jak najmniej kalorii. 😉 Tylko czy ograniczenie tłuszczy na rzecz produktów light i napojów “zero” na pewno jest dobrym wyborem?

Często osoby, które liczą kalorie, wybierają produkty o obniżonej wartości energetycznej, po to żeby zmieścić się w obranym (nierzadko za niskim) dziennym limicie kalorycznym. Wybierają produkty bez cukru lub o obniżonej zawartości tłuszczu, po to aby móc zjeść jak najwięcej. Trochę to paradoksalne, ale najlepszym przykładem są napoje zero, można je pić w nieograniczonych ilościach, a spożytych kalorii nie przybywa. 😉 No właśnie, nie przybywa kalorii, ale przybywa barwników, słodzików, konserwantów i różnych innych dodatków, które w większości przypadków mają na nas niekorzystny wpływ. Jeśli producent żywności, chce zmniejszyć kaloryczność produktu, to musi coś z niego usnąć, a na to miejsce wstawić jakiś zamiennik. Tłuszcze i cukry proste naturalnie poprawiają smak, a to właśnie ich producenci muszą się pozbyć, jeśli chcą obniżyć kaloryczność produktu, brak naturalnych polepszaczy smaku muszą zrekompensować sztucznymi.

Niektóre substancje zaburzają pracę naszego organizmu, mogą powodować ospałość, otępienie, gromadzić się w organizmie, prowadzić do zatrzymywania wody i w efekcie doprowadzać do braku efektów w odchudzaniu, mimo niskiej kaloryczności diety. Co więcej, można wyeliminować całkowicie cukier z diety, zastąpić go słodzikami, a skończyć z insulinoopornością. Trawienie cukrów rozpoczyna się już w jamie ustnej, sygnałem do tego aby trzustka zaczęła produkować insulinę jest wyczucie smaku słodkiego. Słodziki dają odczucie smaku słodkiego, trzustka produkuje insulinę, brak pojawienia się glukozy sprawia, że wysoki poziom insuliny będzie utrzymywał się przez dłuższy czas. Wiec czasem lepiej zjeść kawałek czekolady lub sernika niż zjeść produkt, który jest słodzony słodzikami.

Ograniczanie kalorii często sprowadza się do ograniczania tłuszczy, ponieważ jest to najbardziej kaloryczny makroskładnik. Od lat wmawia się nam, że tłuszcze są złe, że od nich tyjemy, że przyczyniają się do rozwoju różnych chorób. I oczywiście jest w tym trochę prawdy, bo tłuszcze nasycone, wysoko przetworzone, utwardzone będą niekorzystnie wpływać na pracę naszego organizmu, ale nie wszystkie tłuszcze są złe. Olej lniany, oliwa z oliwek, olej z pestek dyni, olej z czarnuszki, orzechy i nasiona, ryby, masło wszystkie te produkty i wiele innych zawiera korzystnie działające na nas tłuszcze. Tłuszcze są nam potrzebne, wszystkie błony komórkowe i hormony do swojej budowy potrzebują tłuszczu, część witamin rozpuszcza się tylko i wyłącznie w tłuszczach, bez nich nie zostaną przyswojone. Co więcej, trawienie tłuszczy to bardzo skomplikowany proces, na długo pozostają w naszym żołądku i zapewniają uczucie sytości dużo dłużej niż węglowodany czy białka. Więc jeśli bardzo szybko po posiłku robisz się głodna to dorzuć sobie do posiłku kilka orzechów, dodaj do sałatki łyżkę dobrego oleju i nasion, a utrzymasz sytość po posiłku na dłużej.

No i teraz namieszam. 😉 Mimo tego, że tłuszcze są dobre, to też nie należy z nimi przesadzać, bo jednak są kaloryczne. 😛 Przy czym, pamiętaj, że nie przytyjesz od nadmiaru tłuszczów w diecie tylko od nadmiaru kalorii. Warto orientacyjnie liczyć kalorie, szczególnie jeśli chcemy schudnąć, ale nie należy się na tym skupiać tak jakby to była najważniejsza rzecz na świecie. Liczenie kalorii pomaga na początku wprowadzania zmian/nowej diety, pomaga zdać sobie sprawę z tego, których produktów możemy jeść dużo np. ogórki, pomidory, rzodkiewki, sałata, cukinia – są tak niskokaloryczne, że nie ma sensu tracić czas na ważenie. Warto zdać sobie sprawę także z tego, które produkty są wysokokaloryczne i że np. do sałatki lub do smażenia wystarczy 1 łyżka tłuszczu, a nie ich nieskończona ilość. Czasem może być tak, że jednego dnia przekroczysz swoje zapotrzebowanie kaloryczne, a innym razem będziesz dużo poniżej obranej kaloryczności, chociaż zapotrzebowanie na kalorie jest tak na prawdę dość ciężko oszacować. Jednego dnia, będziesz cały dzień siedzieć przed komputerem w pracy, innego pójdziesz na spacer, a jeszcze w inny dzień posprzątasz całe mieszkanie i do tego zrobisz trening. Zapotrzebowanie kaloryczne zależy nie tylko od aktywności fizycznej, ale też np. od stanu zdrowia czy stanu fizjologicznego, kobiety przed miesiączką potrzebują średnio jeden posiłek więcej niż zazwyczaj. Czego innego potrzebujemy latem, a czego innego zimą.

Podsumowując – warto pamiętać o istnieniu kalorii, wiedzieć co jest produktem wysokokalorycznym, a co ma mniej kalorii, ale głównie należy słuchać swojego organizmu i dostarczać mu dobrej jakości produkty, tak żeby mógł sprawnie funkcjonować i trwać w zdrowiu, bo to nie same kalorie go odżywiają, tylko żywność wysokiej jakości.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *