źródło: pixabay.com

Dlaczego nie warto przechodzić na dietę?

Tak na prawdę na to pytanie mogłabym odpowiedzieć jednym zdaniem i myślę, że większość z Was zna na nie odpowiedź. 😉 Jednak stwierdziłam, że już za niecałe trzy miesiące Sylwester, 😉 przed którym całe grono Pań będzie chciało zrzucić kilka kilogramów w tydzień, a potem nowy rok, na początku którego mnóstwo osób będzie miało plany, bardzo często związane z odchudzaniem. Zrzucenie kilku kilogramów w tydzień i przejście na dietę z okazji nowego roku w większości przypadków kończą się porażką. Czemu tak jest?

Czerwcowy rachunek sumienia ;)

Zgodnie z moim “harmonogramem postów” dziś miałam pisać o moich postępach w odchudzaniu, niestety postępów w odchudzaniu brak, a nawet trochę przytyłam. :/ Wakacje nie sprzyjają mi w prawidłowym odżywianiu. :/ Za 1,5 miesiąca mam mieć kontrolne obciążenie glukozą i trochę boję się wyniku, więc czas na przyjrzenie się temu co robiłam przez ostatni miesiąc nie do końca tak jak trzeba. 

Jeszcze jeden sposób na to jak przestać jeść słodycze – u mnie działa

Przypomniał mi się jeszcze jeden sposób na to jak ograniczyć zachcianki na słodycze. U mnie się sprawdza, chociaż nie wiem czy można go nazwać normalnym, na pewno jest trochę nietypowy. 😉 Nie wiem czy sprawdzi się u każdego, ale na pewno mogą go spróbować zastosować nie tylko osoby z insulinoopornością, ale również osoby zdrowe próbujące ograniczyć słodycze.

Moje ukochane śniadanie

Nie wiem czy o śniadaniu można mówić, że jest ukochane, ale to śniadanie, o którym chce napisać na pewno jest level wyżej niż ulubione, więc niech zostanie, że jest ukochane. 😉 Po fotografii szybko można się zorientować o czym będę dziś pisać, ale wyobraźcie sobie, że ja takie właśnie śniadanie jem od listopada 2018 i to prawie codziennie. 😉 Jak to możliwe?

Jak zamierzam przetrwać święta

Od jakiegoś czasu zastanawiałam się co zrobić ze świętami, tzn. jak je przetrwać, w końcu dieta, a tu przed nami 3 dni dostatku… No i mam dylemat, ale z drugiej strony przecież w końcu święta są tylko raz w roku. 😉 Jestem w tej komfortowej sytuacji, że nie muszę przygotowywać nic na święta, zawsze zajmuje się tym moja mama, więc tylko zjeżdżam do domu i biesiaduję. 😉 Pewnie gdyby nie to, że jeszcze dziś pracuję, to piekłabym ciasta lub lepiłabym pierogi. 🙂 Gdybym miała okazję przygotowywać coś na święta pewnie starałabym się odchudzić lub “uzdrowić” potrawy 😉 a tak, muszę […]

Moje odchudzanie #3

Szczerze mówiąc nie wiem trochę jak zacząć ten post, być może dlatego, że jeszcze nie wiem co napisać. 😉 A więc po co piszę jak nie mam o czym? Posty “moje odchudzanie” są dla mnie podsumowaniem dwóch minionych tygodni, dają mi możliwość zastanowienia się nad tym co robiłam, czy robiłam coś dobrze i warto to kontynuować, czy może coś poszło nie tak i dobrze by było coś zmienić. Myślę, że to całkiem dobry temat na post. 😉

Moje odchudzanie #1 – pierwsze efekty

Pierwszy wpis o odchudzaniu nie będzie należał do najłatwiejszych do napisania. Pisząc te słowa dalej nie wiem czy przyznać się do swojej wagi, czy może zaczekać, ale w sumie nie do końca wiem na co… 😉 Już wiele razy chciałam zacząć pisać bloga o odchudzaniu, pokazywać swoją metamorfozę, bloga tworzyłam, ale ani razu nie napisałam posta o postępach, nawet jeśli były, bo ciągle uważałam, że ważę za dużo, że “co ludzie powiedzą”. Starałam się pokazać, że jestem lepsza niż jestem. Takim postępowaniem nic nie osiągnęłam, jedyne co zyskałam, to kolejne kilogramy. Dodatkowo większość starych wpisów trafił szlag. Więc jeśli i […]